Dziecko nie lubi mycia włosów, źle reaguje na określone dźwięki, nie chce chodzić boso albo przeciwnie – ciągle szuka ruchu? Rodzic może wtedy usłyszeć hasło „integracja sensoryczna”. Ale co to jest terapia SI i czy każda nietypowa reakcja dziecka oznacza potrzebę terapii?
Wokół integracji sensorycznej narosło sporo uproszczeń. Warto więc zacząć od podstaw i wyjaśnić, co to właściwie oznacza terapia SI, jak wygląda spotkanie ze specjalistą oraz dlaczego najważniejsza jest indywidualna ocena potrzeb dziecka.
Terapia SI – co to właściwie znaczy?
Terapia SI, czyli terapia integracji sensorycznej, odnosi się do pracy nad sposobem, w jaki układ nerwowy odbiera, organizuje i wykorzystuje informacje płynące ze zmysłów. Dziecko cały czas otrzymuje takie informacje – nie tylko za pomocą wzroku czy słuchu, ale również dotyku, równowagi czy czucia własnego ciała.
Terapia integracji sensorycznej (SI) nie jest więc po prostu „zabawą sensoryczną”. Ćwiczenia powinny wynikać z potrzeb konkretnego dziecka i mieć określony cel. Dlatego terapia SI dla dzieci powinna być poprzedzona odpowiednią konsultacją i oceną funkcjonowania.
W praktyce zajęcia często mają formę zabawy. Dziecko może przechodzić przez tor przeszkód, korzystać z różnych powierzchni, huśtać się, przenosić przedmioty czy wykonywać zadania wymagające koordynacji. Forma jest atrakcyjna, ale za poszczególnymi aktywnościami powinien stać konkretny cel.
Na czym polega terapia SI?
Pierwszym ważnym etapem jest rozmowa z rodzicem i poznanie trudności, które pojawiają się w codziennym funkcjonowaniu. Specjalista może pytać między innymi o rozwój ruchowy, sposób reagowania na dotyk, dźwięki, ruch, ubieranie, jedzenie czy sytuacje wymagające koncentracji. Następnie dobierane są aktywności odpowiednie dla dziecka. Nie chodzi o to, żeby „przerobić” jak najwięcej ćwiczeń. Dobrze zaplanowana SI terapia powinna być dopasowana do aktualnych możliwości dziecka. To ważne również dlatego, że dwoje dzieci może zachowywać się podobnie, ale z zupełnie różnych powodów. Jedno może unikać określonego ruchu, a inne stale go poszukiwać. Samo zachowanie nie wystarcza więc do postawienia wniosku, że dziecko ma zaburzenia przetwarzania sensorycznego.
Terapia SI: dla kogo i od jakiego wieku dziecka?
Przede wszystkim dla dzieci, u których obserwowane trudności wskazują na potrzebę dokładniejszej oceny sposobu przetwarzania bodźców. Nie ma jednak sensu kierować na terapię każdego dziecka tylko dlatego, że nie lubi konkretnej faktury albo czasami nie chce założyć określonej bluzki. Rodzice często pytają również o to, od jakiego wieku jest terapia SI. Nie ma jednej granicy, która automatycznie decydowałaby o rozpoczęciu lub zakończeniu pracy. Wiek jest jednym z elementów branych pod uwagę, ale równie istotne są potrzeby i możliwości dziecka.
Terapia SI dla niemowląt również może być tematem konsultacji, jeśli rodzic obserwuje niepokojące zachowania lub trudności rozwojowe. U najmłodszych dzieci szczególnie ważne jest jednak odpowiednie dopasowanie aktywności i unikanie samodzielnego eksperymentowania z intensywnymi ćwiczeniami. Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie „czy moje dziecko jest wystarczająco duże?”, lepiej zapytać specjalistę, czy obserwowane zachowania rzeczywiście wymagają dalszej oceny.
Terapia SI jak wygląda w praktyce?
Terapia SI jak wygląda? Dla dziecka często przypomina atrakcyjną salę zabaw. Pojawiają się huśtawki, równoważnie, materace, różnego rodzaju faktury i pomoce ruchowe. To jednak terapeuta decyduje, jakie aktywności są potrzebne i w jakiej kolejności.
Ważna jest również obserwacja reakcji dziecka. Jeśli konkretna aktywność powoduje zbyt duży dyskomfort, nie chodzi o zmuszanie malucha do jej wykonania za wszelką cenę. Terapia powinna być prowadzona w sposób bezpieczny i dostosowany do możliwości dziecka.
Ile trwa terapia SI? Nie da się podać jednej liczby tygodni czy miesięcy. Czas zależy od celu terapii, trudności dziecka, częstotliwości zajęć i jego postępów. Dlatego obietnice typu „kilka zajęć rozwiąże problem” należy traktować ostrożnie.
Terapia SI w domu: co można robić?
Terapia SI w domu nie powinna oznaczać samodzielnego odtwarzania profesjonalnej terapii. Rodzic może natomiast stworzyć dziecku wiele okazji do bezpiecznej, naturalnej aktywności: zabawy ruchowej, manipulowania różnymi przedmiotami, chodzenia po bezpiecznych powierzchniach czy wykonywania prostych czynności angażujących całe ciało.
W Raczkujemy dostępne są między innymi ścieżki sensoryczne, które mogą być wykorzystywane podczas zabawy i – zależnie od potrzeb dziecka – jako pomoc wspierająca aktywności sensoryczne. Ważne, aby dobierać je do wieku i możliwości dziecka oraz nie traktować produktu jako samodzielnej metody leczenia. W osobnym artykule znajdziesz również zestawienie dotyczące najlepszych zabawek do ćwiczeń integracji sensorycznej. Warto jednak pamiętać, że zabawka nie zastępuje diagnozy ani zaleceń specjalisty.
Jeśli jednak rodzic widzi powtarzające się trudności, które przeszkadzają dziecku w codziennym życiu, warto skonsultować je ze specjalistą. Zaburzenia SI temat wymagający indywidualnego podejścia, dlatego nie warto diagnozować dziecka na podstawie pojedynczego zachowania. Najważniejsze jest to, że terapia sensoryczna SI powinna pomagać dziecku lepiej funkcjonować w codzienności, a nie być kolejnym obowiązkiem do odhaczenia. Dobrze dobrana aktywność może być dla malucha jednocześnie wyzwaniem, nauką i świetną zabawą.
Czytaj także: Którą półkulą mózgu myślisz? Sprawdzamy, za co odpowiada lewa i prawa strona mózgu

